W sobotnie popołudnie, przy pięknej pogodzie, na stadionie przy ul. Traugutta w Gdańsku rozegrał się emocjonujący mecz pomiędzy Lechią Gdańsk a Puszczą Niepołomice. Spotkanie było zapowiedzią zaciętej walki o trzy punkty w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi, a kibice mogli liczyć na wiele zwrotów akcji.
Mecz rozpoczął się spokojnie, obie drużyny starały się kontrolować tempo gry i szukały swoich okazji. Pierwsza groźniejsza sytuacja miała miejsce w 20. minucie, gdy po rzucie rożnym piłkę w pole karne dograł Kamiński, a głową uderzył Peszko, jednak piłka minimalnie minęła bramkę.
Kilka minut później odpowiedziała Puszcza. Po indywidualnym rajdzie Prokić dośrodkował w pole karne, a piłkę głową próbował skierować do siatki Wolsztyński, ale futbolówka ponownie trafiła w słupek. Na przerwę obie drużyny schodziły z wynikiem 0:0.
Druga połowa przyniosła znacznie więcej emocji. W 55. minucie na prowadzenie wyszła Puszcza. Po rzucie wolnym dośrodkował Prokić, a piłkę głową do siatki skierował Cebulski. To było premierowe trafienie tego zawodnika w barwach Puszczy.
Lechia nie poddawała się i szukała swoich okazji. W 65. minucie po długim podaniu z głębi pola Łukasik dośrodkował w pole karne, a piłkę głową do siatki skierował Zwoliński. To była jego druga bramka w tym sezonie.
Mecz stał się jeszcze bardziej zacięty, a kibice mieli okazję oglądać wiele akcji pod obiema bramkami. W 85. minucie Puszcza mogła objąć ponownie prowadzenie, jednak uderzenie Proticia z rzutu wolnego obronił Bieszczad.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, co oznacza, że obie drużyny podzieliły się punktami. Lechia pozostała na pierwszym miejscu w tabeli Fortuna 1 Ligi, mając 10 punktów, natomiast Puszcza zajmuje obecnie czwarte miejsce z 8 "oczkami".
Mecz dostarczył wielu emocji i był zapowiedzią zaciętej walki o awans do PKO Ekstraklasy. Kibice obu drużyn z niecierpliwością będą czekać na kolejne spotkania w lidze, które z pewnością dostarczą jeszcze więcej wrażeń.
"Lechia - Puszcza: Niecodzienny pojedynek na szczycie" - to był tytuł meczu, który dla kibiców obu drużyn był prawdziwym świętem piłki nożnej. Niech ta rywalizacja będzie zapowiedzią zaciętej walki o awans do PKO Ekstraklasy.